QR Code
20 godz. temu
malarstwo / komiks / ilustracja / rzeczy



Na tej połówce, robionej już tuszem i pędzelkiem na kalce, położonej na ołówkowym szkicu widać wyraźnie jak wyrównuje się natężenie pomiędzy poszczególnymi wątkami arabeski.
Przez tą jednorodność arabeska na pierwszy rzut oka wygląda dekoracyjnie i niewinnie - jednak, jeżeli się jej przyjrzeć z bliska można zobaczyć sprośny detal. I na tym polega cała zabawa.
Mówiąc o detalu. Poniżej szkice do motywu na okładkę. Motyw miał się pojawić w kontrze (czerwono na czarnym), ale wygodniej było mi go przygotować w pozytywie, a potem sprawdzić.
Poniżej ilustracje przedstawiające męża Pani Ewy w stosownych okolicznościach przyrody. To także "analogowy trejsing" - pędzel z tuszem na kalce, pod spodem ołówkowy szkic.
Chłopiec czyta Lema, robot - Gombrowicza. Rysunek do notki biograficznej, zamieszczonej na końcu książeczki.
A tak to wyszło w praktyce. Okładka drukowana na sicie. Środek na cyfrze, była robiona próba z drukowaniem arabeski czerwienią w technice sitodruku, ale w tym przypadku cyfra wygrała, bo lepiej odwzorowywała te niedoskonałości z pędzla w arabesce. I dobrze, bo nieskromnie mówiąc, za siebie i Crisa, fajnie to wygląda.







Fotka: Centrum im.Ludwika Zamenhofa





