czwartek, 16 lutego 2012

www.jkarpowicz.com - nowa odsłona


Hej Ladies, Gentelmen and Dudes, zapraszam na www.jkarpowicz.com - zaprojektował wspaniale i wykonał znany rumuński designer, Cristian Loghin, niesamowitej muzyki, z jednego ze swoich projektów (Wire/Cutter) użyczył Thymn Chase (so, volume on, bejbe). Mam nadzieję, że spotkamy się dziś, w MOCAKU o 18-tej, na otwarciu nowych wystaw. "Komiks. Legendy miejskie".

I see you, when you get there.

sobota, 11 lutego 2012

Tylko dla dorosłych - Limeryki


"Limeryki" to rocznicowy prezent Pani Ewy dla męża.
Przez lata popełnili wspólnie wiele limeryków i Pani Ewa postanowiła zrobić mężowi niespodziankę, wydając "Limeryki" drukiem. Ponieważ minęła godzina W, czyli rocznicowa impreza, mogę ten projekt upublicznić. Projektował Cris Loghin, ilustracje moje. Całość odpowiada charakterowi pikantnych, pisanych dosadnym językiem limeryków.

Na początek trzy rendery koncepcji. Realizację pokazuję na końcu - o dziwo, udało nam się zrobić 100% normy. Trzeba przyznać, że dużą rolę odegrała tu produkcja - wszystkim, którzy mają cokolwiek ładnego i dziwnego do wydania polecam drukarnię kolory24 z Krakowa. Mają super podejście do pracy.



Oto jak powstawała arabeska użyta w bordiurze. Na początek zrobilam ołówkowy szkic połówki i poprzez lustrzane odbicie sprawdzilam jak to wychodzi. Efekt był bardzo ok. Cris zgłosił zastrzeżenie, żeby wyrównać nieco różnicę w grubości elementów. Poniżej, w ołówku widać, jak główne wątki arabeski wybijają się na pierwszy plan, chcieliśmy uzyskać coś bardziej jednorodnego.

Na tej połówce, robionej już tuszem i pędzelkiem na kalce, położonej na ołówkowym szkicu widać wyraźnie jak wyrównuje się natężenie pomiędzy poszczególnymi wątkami arabeski.

Przez tą jednorodność arabeska na pierwszy rzut oka wygląda dekoracyjnie i niewinnie - jednak, jeżeli się jej przyjrzeć z bliska można zobaczyć sprośny detal. I na tym polega cała zabawa.

Mówiąc o detalu. Poniżej szkice do motywu na okładkę. Motyw miał się pojawić w kontrze (czerwono na czarnym), ale wygodniej było mi go przygotować w pozytywie, a potem sprawdzić.

Poniżej ilustracje przedstawiające męża Pani Ewy w stosownych okolicznościach przyrody. To także "analogowy trejsing" - pędzel z tuszem na kalce, pod spodem ołówkowy szkic.

Chłopiec czyta Lema, robot - Gombrowicza. Rysunek do notki biograficznej, zamieszczonej na końcu książeczki.

A tak to wyszło w praktyce. Okładka drukowana na sicie. Środek na cyfrze, była robiona próba z drukowaniem arabeski czerwienią w technice sitodruku, ale w tym przypadku cyfra wygrała, bo lepiej odwzorowywała te niedoskonałości z pędzla w arabesce. I dobrze, bo nieskromnie mówiąc, za siebie i Crisa, fajnie to wygląda.






poniedziałek, 6 lutego 2012

Art saves life

Choć nie jest to nasz pierwszy wspólny projekt artystyczny, to na pewno pierwszy w pełni publiczny ;) Razem z moją siostrą, malarką Kasią Karpowicz, realizujemy w pierwszym tygodniu marca projekt pod kryptonimem: "Art saves life". Ona pokazuje obrazy, ja komiksowe kadry, łączymy to z dźwiękiem.

Unus Una Unum (JEDEN ARTYSTA JEDNO DZIEŁO JEDEN TYDZIEŃ)to projekt cyklicznych wystaw artystów polskich i zagranicznych, w małej przestrzeni Fundacji Promocji Sztuki Współczesnej. Inicjatorem i kuratorem projektu jest Marcin Kowalik.
Każda wystawa trwa tydzień. Pomieszczenie jest małe i przechodnie, artysci mają za zadanie pokazać poruszane przez siebie zagadnienie w różnych mediach (malarstwo, instalacja, wideo itp. Pierwsza edycja (6 wystaw) ruszyła 14-tego października, 2011. Wystawy można podobno obejrzeć przez cały tydzień, pod adresem: ul. Andersa 13 w Warszawie.

Teraz będą linki, coś mi nie działa linkowanie, więc wklejam tak:
O Marcinie Kowaliku > http://kowalik.art.pl/index.html
O siostrzanym projekcie: "Art saves life": http://kowalik.art.pl/karpowicz/index.html

niedziela, 29 stycznia 2012

Obrazki już w MOCAKU

Wystawa "Komiks.Legendy miejskie" w której biorę udział startuje już w połowie lutego. Yey! Dokładnie: 16-tego. Monika Kozioł, kuratorka, która wyłowiła moją "Piętnastkę" w odmętach sieci, już kompletuje prace do wystawy. Poniżej "przekazanie" prac w sali audiowizualnej krakowskiego Muzeum.

http://mocak.com.pl/wystawy




Do zapamiętania na przyszłość:
1. przed pakowaniem obrazów uwięzić kota w łazience.
2. nie robić zdjęć bez rękawiczek.

Kasia w Muzeum Farmacji


Tym, co mieszkają w Krk i czują, że zaraz im eksploduje głowa od nadmiaru zbędnych nerwów i zmęczenia polecam skuteczne, naturalne lekarstwo uspokajające. Przy ul Floriańskiej 25, w Muzeum Farmacji UJ można zobaczyć wystawę malarstwa Katarzyny Karpowicz. Obejrzycie, zatoniecie, będzie wam dobrze. Obiecuję.
Acha, ostrożnie na schodach, bo stromo. Warto jednak pokonać lęk wysokości.

Poniedziałek nieczynne
Wtorek 12.00 - 18.30
Środa 10.00 - 14.30
Czwartek 10.00 - 14.30
Piątek 10.00 - 14.30

Wystawa czynna do 10 lutego.

O tym jak Prof.Szyłak podszepnął Kindze Kuczyńskiej

Mejl od Kingi Kuczyńskiej, z propozycją pracy przy antologii komiksu kobiecego skutecznie zmotywował mnie do pracy nad "Bezpiecznym miejscem". Historia zamknie się na 20 stronach. Poniżej ołówkowy storyboard, szkic do kadru i karty z podmalówkami.

Kinga - świetna babka, koniecznie przeczytajcie wywiad w Comixgrrrlz. Z 2010 roku, ale naświetla historię profesorskiego podszeptu i samej antologii, w której palce ma maczać Timof i cisi wspólnicy (wedle zapowiedzi na 2012 rok, wydanie przewidziane jest na październik).
Całość składa graficznie, Ewa Juszczuk, scenarzystka, ilustratorka, dziewczynka z rysunkami > http://www.hiro.pl/magazyn/182984440/dziewczynka_z_rysunkami.html




Religie Podlasia - bliżej końca

Książce "Religie Podlasia", nad którą pracujemy z Crisem Loghinem naprawdę już niewiele brakuje do końca. W teczce (foto poniżej) mieści komplet ilustracji, obok Zeszyt Ćwiczeń - pierwszy materialny dowód naszej pracy. Projektowi dzielnie przewodzi Ania Talarczyk, z Białostockiego Centrum im.Ludwika Zamenhofa (na pierwszym zdjęciu, stawia czoło małym uczestnikom warsztatów "Religie Podlasia"). Niechybnie pochwalę się, jak będziemy po druku.

Fotka: Centrum im.Ludwika Zamenhofa




Fotka: Centrum im.Ludwika Zamenhofa

Przyznam szczerze, że fajnie jest popatrzeć, jak ten Zeszyt działa w praktyce. To chyba pierwszy projekt ilustratorski, w którym mam tak mocne poczucie, że przykładam się do czegoś społecznie pożytecznego. Chcę więcej.

Nieśmieszne żarty o prawnikach

Dawno mnie tu nie było. Zacznę od kilku zaległych rzeczy. Na początek dwa stare żarty o prawnikach: dwie piranie i branżowy bal przebierańców. Dodam, że nie przeszły przez redakcyjne sito ładnego magazynu dla prawników. Przeszedł sielankowy prawnik pod paragrafowym drzewem.



środa, 2 listopada 2011

...

Trzy kilo rysunków, którymi nie mogę się podzielić, siarka w powietrzu, morowe krakowskie powietrze, a tam świat daleko, wzdycha. Nic tylko tęsknić za pierwszym śniegiem.

poniedziałek, 17 października 2011

Dzięki Jarek!

Ze względu na zdolność bilokacji Jarek Obważanek jest osobą wyjątkową i rozrywaną. Tym bardziej dziękuję za to, że pofatygował się w odmęty Łódzkiego DK i ustrzelił dla mnie kilka fotek moich obrazów.